Mikołaj nasze szczęście, nasz Skarb
nie mogę się ogarnąć

wreszcie zrobiło się ciepło aco za tym idzie chciałabym aby synek jak najwięcej był na dworze i spędzał czas ze swoimi kolegami i koleżankami póki może, tym samym dom zaniedbany, wszędzie panuje haos. W sobotę wróciłam do domu po 3 tygodniach i tak od tamtej pory ciągle w biegu. Wykańczanie domu, pakowanie i do tego codzienne obowiązki sprawiają, że doba jest za krótka. Trzeba jeszcze kiedyś spać niestety. Kiedy wracam z młodym wieczorem do domu z drugiego spaceru sama padam na pysk a jest jeszcze tyle do zrobienia. Michał jest gościem w domu, praca, budowa, sklepy, bank i tak w...

Pokaż całość (9 komentarzy)
chorujemy

Pierwszy rozchorował się Mikosiek, co prawda tylko katar, ale pewnie jak dalej będzie tak idiotka wietrzyła i będzie wcałym domu pizgało to na katarze się nie skończy. Jak mnie już dobija ten dom i ta dwójka idiotów. Pocieszam się myślą, że jeszcze2,5 miesiąca i się wyprowadzamy. Niestety teraz jestem tu, mam chore dziecko, sama jestem chora i muszę marznąć bo oni sobie wietrzą wyziebiająccałydom. Obiecałam sobie, że nic mnie nie będzie ruszało, alechyba święty by nie wytrzymał. Wczoraj piekłam ciasto i już jaśnie państwu śmierdziało i trzeba było zostawić otwarete na ościerz okno, żeby zademonstrować jak to okropnie śmierdzi. Ciągle...

Pokaż całość (11 komentarzy)
trochę się martwię

Cierpliwie czekałam do tej pory, bo każde dziecko rozwija się dwoim rytmem, indywidualnie to nie panikowałam. Teraz jednak kiedy dziecko me skończyło 2,5 roku i nadal prawie nie mówi postanowiłam, że pójdę z nim do logopedy. Nic nie zaszkodzi a będę spokojniejsza. Podejrzewamy, że synek nasz jest wyjątkowo leniwym egzemplarzem, ale jak uczulał mnie całą ciążę mój ginekolog słowami, że lepiej pójść dwa razy niepotrzebnie niż raz za późno, to wolę pójść być może niepotrzebnie niż potem sobie wyrzucać, że coś zaniedbałam. Synek wszystko rozumie, wie też doskonale gdzie się robi siusiu ale robić tam nie chce, oporny po tatusiu:-)...

Pokaż całość (5 komentarzy)
czasem się nie da

Ostatnia notka Gosi dałami dużo do myślenia, no może przedostatnia, bynajmniej nie chodzi o szczepienia. Chodzi o notkę, w której Gosia pisze, że najwaqżniejsze to nie daćsię ponieść emocjom. Wiele z Was wie o naszym domowym piekl;e jakie zgotowali nam sąsiedzi, nabrałam już do tego dystansu i staram się jak mogę panować nad emocjami, by nie dać się sprowokować i zniżyć do poziomu parteru albo i dna bo to co ci państwo sobą reprezentują dla mnie jest dnem kompletnym. KażdazWas pewnie się ze mną zgodzi, że dla matki najcenniejsze jest jej dziecko i jak ktoś przez swoją zawiść,głupotę czy nie...

Pokaż całość (26 komentarzy)
123
Strona główna Księga gości Sylwia i AlekOna i KrystianAnulkowoPatrycja i PatrykMinia i SzymonAga i NatanielAdela i JaśizabeellAga i Oliwia Mikołaj Licznik odwiedzin: 178670